Dzisiaj postanowiłam przygotować krótką recenzję kilku produktów do demakijażu, któych używałam w ostatnich miesiącach, a które osiągnęły już dno, więc są gotowe do oceny. Zapraszam :)
| Ziaja, Sopot spa płyn micelarny, ok. 9 zł |
Oto pierwszy produkt, myślę, że niezwykle popularny w Polsce. Jego zaletami są przede wszystkim niska cena oraz dostępność- w końcu to Ziaja. Bardzo podoba mi się opakowanie, jest poręczne, pojemność nadaje się także na podróże, a niebieska buteleczka przypomina morze, kojarzy się z wakacjami. Jednak myslę, że to tylko detale, więc przejdźmy do konkretów.
Kompletnie nie nadaje się do demakijażu oka-wywołał u mnie spore podrażnienie.
Zmywa makijaż, jednak trzeba się nieźle napracować by usunąć go całkowicie-zwykle trzeba zużyć conajmniej 3,4(!) wacików, a mimo to miałam wrażenie, że jakieś pozostałości nadal są.
W związku z czym niestety na nic ta niska cena skoro jest mało wydajny. Na szczęście nie powoduje zaczerwienienia skóry, nie podrażnił jej w żaden sposób, nie zauważyłam większego wpływu tego produktu na moją cerę.
Podsumowując: spodziewałam się czegoś dużo lepszego, na pewno nie sięgnę po niego kolejny raz mimo atrakcyjnej ceny i licznych pochwał.
| Ziaja, mleczko nagietkowe do demakijażu, ok. 9 zł |
Kolejnym produktem, którego używałam jest mleczko do demakijażu z nagietkiem, również firmy Ziaja.
Tak jak poprzednik nie sprawdza się przy demakijażu oczu-nie wywołał u mnie co prawda takiego podrażnienia jak sopot spa, jednak kompletnie nie radził sobie z mascarą, a co dopiero eyelinerem. Ponadto pozostawiał tłusty osad na oku, czego nieznoszę. Jeżeli chodzi o demakijaż całej twarzy to radzi sobie przeciętnie-efekt jest porównywalny do w/w płynu, więc jedyną różnicą którą dostrzegam jest konsystencja (mleczko) i zapach-ten jest bardziej wyczuwalny. Mam też wrażenie że mleczko było wydajniejsze niż płyn miceralny, ale to niewielka różnica.
| Bourjois, płyn micelarny do demakijażu, ok. 14 zł |
Ostanim produktem jest mój zdecydowany faworyt. Produkt po który zresztą sięgnęłam już trzeci raz, co mówi samo za siebie. Płyn micelarny o niewyczuwalnym zapachu, bardzo skutecznie zmywa makijaż, bywa porównywany do Biodermy (niestety sama nie testowałam, więc nie mogę obiektywnie stwierdzić), radzi sobie zarówno z codziennym makijażem jak i tym cięższym, wodoodpornymi kosmetykami. Nie podrażnia ani mojej cery, ani okolic oczu, nie wpływa też niekorzystnie na stan skóry. Jest dość wydajny, ma przystępną cenę i bardzo go polecam, bo dotychczas nie znalazłam lepszego.
zapraszam na rozdanie :*
OdpowiedzUsuńmleczko nagietkowe z ziaji jest super, chociaż lepsze jest dla mnie kozie mleko (tonik+ mleczko) ;))
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie, dopiero zaczynam ;c
Od długiego czasu stosowałam do demakijażu płynu Biodermy, jak dla mnie była bezkonkurencyjna. Jednak ostatnio skusiłam się na SPA Ziaja i przyznam szczerze, mam podobne wrażenia do Twoich... niestety :( Czasem warto zainwestować w lepsze produkty, żeby się zbytnio nie rozczarowywać... :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnym czasie :)
http://eva-style.blogspot.com/