sobota, 2 czerwca 2012

Podsumowanie maja

Pierwszy miesiąc na blogu, więc i pierwsze podsumowanie



Maj był wyjątkowo intesywnym miesiącem, minął niesamowicie szybko i męcząco dla mnie.
Jak wyglądają moje postanowienia i ich realizacja?


Ćwiczenia:


A6W-niestety wytrwałam zaledwie do 9 dnia, później wyjazd "uniemożliwił mi" kontynuację, jednak zamiennie zaczęłam codziennie robić zwykłe brzuszki. Z wyprostowanymi nogami do góry, bądź ugiętymi w kolanach, w powietrzu.


Jazda na rowerze- z tego jestem dumna, udaje mi się min. 2x w tygodniu zrobić porządny trening interwałowy z całą gamą ćwiczeń na nogi "po", oraz rozciąganiem. Daje mi to wiele radości o dziwo. 


Nauka:


Języki-zupełna porażka. Moim jedynym "dokonaniem" było przetłumaczenie kilku stron książki o Marilyn Monroe. Do poprawy!

Jeżeli chodzi o język francuski to w najbliższym czasie zamierzam zaoszczędzić na książki do nauki i zacząć ją od lipca; odpuszczam ESKK.


Szkoła-udawało mi się w większości być przygotowaną na wszystko, jednak ciągle mam problemy z regularnością, nad tym trzeba popracować.


Wos-leży i kwiczy.


Matematyka-zrobiłam kilka testów maturalnych, zadania z różnych zbiorów, zaliczone.


Projekt denko:


Pilnowałam się, nie kupowałam żadnych nowych balsamów, peelingów,...
Niedługo będzie post. :)


Kultura:


Filmy-tutaj było dobrze, obejrzałam Podaj dalej, Zaklinacz koni, Rain Man, Absolwent, Księga Diny, Autor Widmo, Między światami, Lourdes. 8/5, więc wynik bardzo dobry. :) Jeżeli zechcecie recenzję któregoś z nich to napiszcie w komentarzach, chętnie przygotuję. 


Książki- wynik średni. Przeczytałam Moje projekcje Wojciecha Kuczoka, Po Zmierzchu Murakamiego, Czy mężczyźni są światu potrzebni? Wiśniewskiego. 3/5, mam nadzieję, że w czerwcu będzie lepiej.




A jak u Was wygląda podsumowanie miesiąca? Jesteście zadowolone?


P.s. niedługo recenzja szminek Rimmel by Kate Moss.